


 

|
|

Myśli samobójcze
Wielu z nas mówiono: "Twoje problemy nie są takie poważne. Na pewno są
niewystarczające, aby myśleć o samobójstwie", albo "Połknąłeś tylko piętnaście
pigulek, wcale nie chciałeś tego zrobić".
Jesteśmy w stanie, który powoduje złe samopoczucie u innych. Polepszają je sobie
negując, czy minimalizując naszą sytuację. Podczas gdy w większości wynika to z
ich obaw o możliwość naszej śmierci, część tej reakcji ma inne źródło. Byćmoże
boją się oni podobnych, złych okresów w swoim życiu i minimalizowanie naszych
kłopotów pomaga im zapomnieć o własnych.
Jako, że nauczono nas różnych mitów na temat samobójstwa i nie jesteśmy odporni
na nacisk społeczny oraz - jak każdy inny - boimy się śmierci, często poddajemy
się tym sugestiom. Możemy myśleć, że dopóki nie strzelimy sobie w sam środek
głowy nie wolno nam być w poważnym stanie. Wobec tego całego nacisku z zewnątrz
trudno nam uzmysłowić sobie, że nasze życie jest w niebezpieczeństwie.
Aby przekonać się, jak błędna jest obiegowa opinia o samobójstwie wystarczy
wziąć udział w spotkaniu grup ludzi osieroconych przez samobójstwa. Opowieści
członków rodziny i przyjaciół opisują życia ludzi, którzy popełnili samobójstwo.
Niektóre z udanych samobójstw nie były poprzedzone żadnymi próbami, inne wręcz
przeciwnie. Podczas gdy niektóre z samobójstw następowały po latach
wielokrotnych i poważnych problemów (w opinii żyjących), w innych przypadkach
można usłyszeć pełne zakłopotania słowa: "Nie rozumiemy jak to mogło się stać.
Te problemy nie były tego warte."
My sami, a tym bardziej nikt z zewnątrz nie jest w stanie ocenić dokadnie ryzyka
utraty życia wskutek samobójstwa. Nie można tego stwierdzić na podstawie liczby
dotychczasowych prób samobójczych, nie wystarczy także podliczyć różne
zewnętrzne objawy naszego stanu.
Weżmy na przykład dwóch palaczy, którzy palą te samą liczbę papierosów przez tę
samą liczbę lat. W wieku 40 lat jeden z nich zachorowuje na raka i umiera. Każdy
z nas może spodziewać się, że istniała druga osoba, która mając te same
problemy, co my, popełniła samobójstwo.
Ludzie, którzy wychodzą cało z groźnych wypadków samochodowych, przeżywają ataki
serca, żyją w zagrożeniu przestępczością - oni wszyscy byli w sytuacjach
zagrażających życiu. Nasz strach przed śmiercią jest jednakowo prawdziwy i
uzasadniony, jak ich. Na szczęście, pozwala on nam stać się silniejszymi i daje
realistyczny obraz naszej sytuacji. Motywuje nas to do poszukiwania dla siebie
lepszej drogi.
Dr David L. Conroy

|
 |